Zážitkové akce, Aktuality
Sąd ziemski wydał wyrok:
,,Ponieważ podpisany (oskarżony) Juro Janosik nie przestrzegający przykazań ziemskich i boskich, jak prawo krajowe przed dwiema laty na zbój się dał i przywódcą lub hetmanem takim się uczynił, których ze swoimi towarzyszami na drogach ludzi zatrzymywali o majątek obierał, tak jak z jego zeznania chyba wynika, jego towarzysze, gdzie on tez był obecny, pana księdza z Domaniży postrzelili i bezbożnie zamordowali.
Jak również i innych, jak zostało napisane, złych skutków się dopuścił. Dlategoż za takie złe uczynki oraz wykroczenia przeciwko przykazaniom ma być na hak za lewe żebro przebity i jako przykład dla innych takich złoczyńców ma być powieszony. ״
Janosik !
Prawda lub legenda? Jedna z nielicznych niepodważalnie słowackich postaci historycznych. Awanturnik buntujący się przeciwko rządowi, bohater legend, opowieści i bajek. Nieprzezwyciężony młodzieniec z warkoczykami oraz zaczarowanym przez boginki paskiem. Sprawiedliwy oraz wielkoduszny bandyta, który pełnymi garściami rozdaje skradzione, po prostu rycerz łupu bez herbu, z zamkiem wszędzie i nigdzie.
Juz krótko po śmierci zaczęła się szerzyć legenda janosikowska, legenda o odważnym zbóju, co ,, wyrównywał świat״, który bogatym zabierał i biednym dawał. Fantazja ludowa obdarzyła go cechami bajkowymi, cudowną siła, niezwyczajną rozwagą oraz odważnymi czynami. Stał się bohaterem ludowych pieśni i opowieści.
Juraj był synem poddanego Martina Janosika z Terchowej. Młodość spędził w gospodarstwie rodzinnym wraz z siostrą i trzema braćmi, byli poddanymi w posiadłości należącej do hrabiego Jakuba Lowenburga. Jako osiemnastolatka zwerbowano go do wojska kuruckiego Franciszka II Rakociego. Po porażce kuruców przy Trenczynie uciekł do domu, ale został złapany przez cesarskich żołdaków, obietnicami i groźbami go zmusili do służby wojskowej po stronie cesarza, przydzielili do jednostki stróżów na zamku w Bytczy, gdzie więziono pojmanych kuruców. W tym czasie więziono tam zbója Tomasza Uhorczyka z Predmeria, z którym się zaprzyjaźnił. Tam go zbójnik Tomasz Uhorczyk namawiał na zbój. Janosik pomógł wraz z innymi członkami ,,Zielonych Regimentów״ w ucieczce. Uciekinierzy utworzyli grupę zbrojną, której dowództwo objął Uhorczyk.
Janosika na wniosek ojca zwolnił generał Ebergéni ze służby wojskowej. Po odejściu z wojska, Juraj przez pewien czas był rolnikiem, orał, siał, zbierał żniwa i był grzeczny. Przeznaczenie zadziałało i Juraj spotkał na rynku w Liptowskim Mikulaszu starego znajomego Uhorczyka. Ten mu pokazał ciekawszą perspektywę od całodziennej harówy na polu – przemyt koni z Polski. Janosik został okazjonalnym członkiem grupy Uhorczyka. Stopniowo się wdrażał do grupy zbójnickiej i rychło się nauczył sztuczek tego rzemiosła. Po twardym sprawdzianie uzdolnienia i wierności złożył zbójnicką przysięgę i w krótkim czasie został zbójnickim kapitanem (Uhorczyk się ożenił i tą pozycje opuścił). Janosik był zbójem przez półtorej roku, jego największa część zbójnictwa odbyła się w lecie oraz jesienią roku 1712. Zimę spędził w Klenowcu u swojego przyjaciela Uhorczyka, gdzie go na przełomie lat 1712 i 1713 złapali liptowscy drabowie i wraz z Uhorczykiem uwięzili. Po długotrwałym przesłuchaniu i męczeniu (gdzie Janosik zachowywał się jak prawdziwy bohater) ziemski sąd wydał wyrok.
Stracenie młodego dwudziestopięcioletniego Janosika odbyło się pod wieczór 17 marca 1713 r. na miejscu egzekucji ,, Šibeničky״ w Liptowskim Mikulaszu.
